Dlaczego sąd oddalił żądanie „odWIBORowienia”, a uznał nieważność całej umowy?
W sprawie o WIBOR o wyniku decyduje nie tylko to, co jest w umowie. Decyduje też to, czego żądasz w pozwie.
Opiszę własną sprawę, którą wygraliśmy — z zastrzeżeniem, do którego wrócę na końcu.
Dwoje konsumentów, kredyt hipoteczny złotowy, oprocentowanie WIBOR 3M plus stała marża 1,85 proc. Umowa zawarta przed 1 stycznia 2018 r. Po podwyżkach stóp z lat 2022–2023 rata wzrosła dwukrotnie.
Żądanie główne brzmiało tak, jak najczęściej życzą sobie klienci: stwierdzenie bezskuteczności klauzuli zmiennego oprocentowania z pozostawieniem w umowie samej marży. Kredyt bez WIBOR-u, oprocentowany 1,85 proc. Popularnie — „odwiborowienie”.
Sąd tego żądania nie uwzględnił. I zrobił to z uzasadnieniem, które trzeba znać przed napisaniem pozwu (najpóźniej do zamknięcia rozprawy, bo zmodyfikować żądanie), a nie po wyroku.
Klauzula oprocentowania to konstrukcyjna całość. Wskaźnik i marża tworzą jeden mechanizm ustalania stopy procentowej. Usunięcie wskaźnika z pozostawieniem marży byłoby redukcją utrzymującą skuteczność — czyli naprawianiem nieuczciwego postanowienia przez sąd. Efektem byłaby umowa o treści, której żadna ze stron nie zawierała: przy podpisywaniu obie przyjmowały, że kredyt jest zmiennoprocentowy.
Sąd stanął więc przed alternatywą:
- albo klauzula oprocentowania jest skuteczna w całości,
- albo bezskuteczna w całości. Wybrał drugie.
A ponieważ oprocentowanie jest w umowie kredytu świadczeniem głównym, konsekwencją była nieważność całej umowy — kredytu bez oprocentowania po prostu nie ma.
I tu jest sedno. Nieważność całej umowy była w tej sprawie żądaniem ewentualnym. Została uwzględniona w całości. Sąd zasądził na rzecz klientów pełne koszty procesu — 11 837 zł — mimo oddalenia żądania głównego, przyjmując, że co do zasady sprawę wygrali.
Gdyby w pozwie stało wyłącznie żądanie „odwiborowienia”, ta sama argumentacja sądu oznaczałaby oddalenie powództwa i koszty po stronie klientów.
Cztery kwestie, które miały znaczenie dla wygranej sprawy WIBOR
Cztery okoliczności, które przesądziły o merytorycznym wyniku:
- Data zawarcia umowy — przed 1 stycznia 2018 r., a więc przed stosowaniem rozporządzenia BMR. Argument banku, że wskaźnik jest zgodny z regulacją unijną, więc pozostaje poza kontrolą sądu, upada wtedy już na poziomie temporalnym.
- Wyrok TSUE z 12 lutego 2026 r. w sprawie C-471/24. Zgodność wskaźnika z wymogami regulacyjnymi nie sanuje nieprzejrzystego sposobu, w jaki wprowadzono go do umowy z konsumentem. Ochrona z dyrektywy 93/13 jest wobec regulacji rynku finansowego autonomiczna.
- Obowiązki informacyjne z dyrektywy 2014/17/UE i ustawy o kredycie hipotecznym z 23 marca 2017 r. — formularz ESIS oraz symulacja skutków wzrostu stopy procentowej. Bank nie wykazał, że dopełnił ich w wymaganej formie. Ciężar dowodu w tym zakresie spoczywa na banku, nie na kredytobiorcy.
- To, co powiedziano przy sprzedaży. Przesłuchany pracownik banku zeznał, że klientom przekazywano, iż WIBOR ustala Rada Polityki Pieniężnej. To nieprawda — wskaźnik opracowuje GPW Benchmark S.A. na podstawie danych banków panelowych, a RPP ustala stopy procentowe NBP. Zniekształcony obraz wskaźnika, przekazany konsumentowi przy zawieraniu umowy, jest samodzielnym argumentem w ocenie przejrzystości klauzuli.
Co ten wyrok oznacza dla innych kredytobiorców z WIBOR-em?
Wyrok dotyczy jednej umowy i jednego stanu faktycznego. Nie przesądza wyniku żadnej innej sprawy. Sąd, sygnaturę, datę, nazwę banku i dane klientów pomijam — obowiązuje mnie tajemnica zawodowa.
Masz kredyt z WIBOR-em? Sprawdź swoją umowę
I rzecz, o której mówi się za mało: nieważność umowy to nie jest zawsze scenariusz najwygodniejszy dla kredytobiorcy. Oznacza rozliczenie — zwrot kapitału faktycznie wypłaconego, w zamian za zwrot wszystkiego, co zapłacono bankowi. Dla osoby, która spłaciła większość kredytu, to rozstrzygnięcie bardzo korzystne. Dla osoby po trzech latach spłacania kredytu na dużą kwotę oznacza konieczność rozliczenia kapitału tu i teraz. Tę arytmetykę trzeba zrobić przed złożeniem pozwu, a nie po wyroku.
Reprezentuję wyłącznie konsumentów i przedsiębiorców. Nigdy banków, nigdy firm skupujących wierzytelności.
Masz kredyt z WIBOR-em?
Sprawdź swoją umowę.
Sąd uznał umowę w opisanej przez nas sprawie za nieważną. Twoja sytuacja może być inna — dlatego nie zaczynamy od obietnic. Zaczynamy od dokumentów.
Bezpłatna analiza umowy trwa do 5 dni roboczych.